Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania cukier waniliowy, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania cukier waniliowy, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

CUKIER WANILIOWY

Choć w sklepach bez problemu znajdziemy gotowy cukier wanilinowy, nic nie dorówna temu przygotowanemu samodzielnie – z prawdziwej laski wanilii. Domowy cukier waniliowy jest intensywnie aromatyczny, prosty w przygotowaniu i wystarczy na długo. W tym wpisie pokażę, jak w kilku krokach zrobić naturalny cukier waniliowy, który idealnie sprawdzi się jako dodatek do ciast, deserów i porannej kawy.

CUKIER WANILIOWY

Składniki:
  • 100g cukru białego
  • 6 lasek wanilii
Odcinamy końce wanilii z obu stron, a następnie rozcinamy strąki wzdłuż. Przy pomocy nożyka rozchylamy nieco jego brzegi (żeby jak najmniej ziarenek przykleiło się nam do palców) i łyżeczką wyskrobujemy ziarenka.
Cukier i ziarna wanilii umieszczamy w czystym młynku do mielenia kawy. Mielimy całość na cukier puder. Cukier waniliowy umieszczamy w suchym słoiczku i szczelnie go zakręcamy. Puste strąki wykorzystujemy do przygotowania ekstraktu waniliowego.

MALINOWY TORT OMBRE (BEZ SZTUCZNYCH BARWNIKÓW) Z KREMEM STRACCIATELLA

Tort który powstał dla mojej Anielki na chrzciny. Początkowo mąż zachęcał mnie do kupienia ciasta w cukierni. Bardzo trudno jest mi jednak dogodzić (większość cukierni na chrzciny proponuje ciasta obtoczone masą cukrową, których szczerze nienawidzę). Ostatecznie piekłam już imprezowe torty dla koleżanek i siostrzenicy, a własnej córce chciałam kupić gotowca. O nie! Zakasałam rękawy i tak powstał ten smakołyk. Był potężny - w końcu musiał wystarczyć dla 24 gości (polecam moją ściągę - klik); naturalny (jako barwnika użyłam musu z malin) i przepyszny. Cudownie jest piec z myślą o własnym dziecku.

MALINOWY TORT OMBRE (BEZ SZTUCZNYCH BARWNIKÓW) Z KREMEM STRACCIATELLA
Składniki (tortownica o średnicy 30 cm):
biszkopt waniliowy
  • 8 jajek
  • 1 szklanka cukru
  • 1/3 szklanki cukru waniliowego
  • 1 i 1/3 szklanki mąki pszennej tortowej
  • 1 płaska łyżka proszku do pieczenia
biszkopt czekoladowy
  • 8 jajek
  • 1 i 1/3 szklanki cukru
  • 1 i 1/4 szklanki mąki pszennej tortowej
  • 1 łyżka kakao
  • 1 płaska łyżka proszku do pieczenia
poncz
  • 1 łyżka cukru
  • 1/3 szklanki gorącej wody
  • sok z 1 cytryny
warstwa dżemu
  • 2 dżemy malinowe
krem stracciatella
  • 1 szklanka śmietany 30%
  • 1 łyżka cukru pudru
  • 600 g (2 i 1/2 opakowania) serka mascarpone
  • 1 czekolada biała
  • 1 czekolada gorzka
purée malinowe
  • 2 szklanki malin mrożonych
  • 1/4 szklanki wody
  • sok z 1 cytryny
  • 2 łyżki cukru
krem do dekoracji
  • 1 szklanka śmietany 30%
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 900 g (3 i 1/2 opakowania) serka mascarpone
Pieczemy biszkopt waniliowy.
Białka ubijamy na sztywną pianę. Stopniowo dodajemy żółtka, cukier i cukier waniliowy. Masę ubijamy dość długo - musi być gęsta i puszysta. Następnie wsypujemy przesianą z proszkiem do pieczenia mąkę pszenną. Delikatnie mieszamy ciasto drewnianą łyżką. Wylewamy masę na formę do pieczenia (tortownicę o średnicy 30 cm) wyłożoną pergaminem. Pieczemy biszkopt w temperaturze 160-180*C około 30-40 minut.
Gotowe, całkowicie wystudzone (inaczej opadnie) ciasto kroimy wzdłuż na dwa blaty.
Pieczemy biszkopt czekoladowy.
Białka ubijamy na sztywną pianę. Stopniowo dodajemy żółtka i cukier. Masę ubijamy dość długo - musi być gęsta i puszysta. Następnie wsypujemy przesianą z proszkiem do pieczenia mąkę pszenną i kakao. Delikatnie mieszamy ciasto drewnianą łyżką. Wylewamy masę na formę do pieczenia (tortownicę o średnicy 30 cm) wyłożoną pergaminem. Pieczemy biszkopt w temperaturze 160-180*C około 30-40 minut.
Gotowe, całkowicie wystudzone (inaczej opadnie) ciasto kroimy wzdłuż na dwa blaty.
Przygotowujemy poncz.
W gorącej wodzie rozpuszczamy cukier. Studzimy mieszaninę i dodajemy sok z cytryny.
Przygotowujemy krem straciatella.
Śmietanę ubijamy z cukrem pudrem na sztywną pianę. Stopniowo dodajemy (po łyżce) serek mascarpone. Cały czas krem miksujemy. Do gotowego wsypujemy czekoladę gorzką i białą startą na drobnych oczkach tarki. Mieszamy. Gotowy krem odstawiamy do lodówki na 30 minut.
Przygotowujemy purée malinowe.
Do rondelka o grubym dnie wsypujemy maliny. Dodajemy do nich wodę i podgrzewamy na niewielkim ogniu do czasu, aż owoce całkowicie się rozmrożą. Następnie owocową pulpę przecieramy przez sito (pestki odrzucamy). Dodajemy 2 łyżki cukru i sok cytrynowy. Gotujemy całość do momentu, aż nadmiar wody odparuje prawie całkowicie (powinniśmy otrzymać około 4 łyżek barwnika).
Przygotowujemy krem do dekoracji.
Śmietanę ubijamy z cukrem pudrem na sztywną pianę. Stopniowo dodajemy (po łyżce) serek mascarpone. Cały czas krem miksujemy.
Połowę białego kremu odkładamy. Pozostały dzielimy znów na dwie równe części. Do jednej dodajemy 1 łyżkę purée malinowego (uzyskamy krem jasnoróżowy), a do drugiej 3 łyżki (krem ciemnoróżowy).
Składamy tort.
Blaty biszkoptowe nasączamy ponczem. Trzy (dwa czekoladowe i jeden waniliowy) smarujemy dżemem malinowym (dżemy najlepiej przetrzeć przez sito, żeby usunąć pestki). Na paterze układamy pierwszy blat czekoladowy. Smarujemy go kremem stracciatella. Wykładamy biszkopt waniliowy, który pokrywamy kremem. Wykładamy biszkopt czekoladowy, a na niego krem. Całość przykrywamy ostatnim blatem waniliowym. 
Boki i wierzch tortu pokrywamy kremem białym (dość grubo), by przykryć wszelkie nierówności. Różowy krem wykładamy na bok tortu – najciemniejszy na dole, jaśniejszy po środku i biały na górze. Wyrównujemy gładkim nożem, tak, by kolorowe warstwy na siebie nachodziły. Tort możemy udekorować różyczkami z kolorowych kremów (używamy tylki gwiazdki).
I moje dziecko (za zdjęcie dziękuję Marta Górnisiewicz Fotografia):

CIASTO "BOUNTY"

Bounty, to (zaraz po Marsie) mój ulubiony batonik. Pewnie to po części zasługa reklamy, ale jedząc go myślę o ciepłym piasku na plaży, przejrzystym morzu i hamaku rozpiętym między dwiema palmami. Zdecydowanie potrzeba mi wakacji! To ciacho chodziło za mną już od dłuższego czasu. Połączenie mocno czekoladowego murzynka z gęstą masą kokosową podbije Wasze serducha i żołądki.

CIASTO "BOUNTY"
murzynek
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 200 g masła 
  • 3/4 szklanki cukru
  • 4 łyżki kakao
  • 1 łyżka cukru waniliowego
  • 5 jajek
masa kokosowa
  • 1 i 1/4 szklanki mleka
  • 2 budynie waniliowe
  • 1/2 szklanki cukru
  • 200 g masła 
  • 250 g wiórków kokosowych
  • 2 łyżki cukru waniliowego
polewa czekoladowa
  • 2 tabliczki gorzkiej czekolady
  • 2 łyżki masła
ponadto
  • wiórki kokosowe
Pieczemy ciasto czekoladowe.
Masło, cukier, cukier waniliowy i kakao umieszczamy w rondelku o grubym dnie. Dolewamy 3 łyżki wody i całość podgrzewamy do czasu, aż składniki się połączą. Mieszaninę studzimy. Do całkowicie zimnej dodajemy żółtka. Następnie wsypujemy przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i sodą. Mieszamy. Białka ubijamy w osobnym naczyniu na sztywną pianę. Wkręcamy je delikatnie do ciasta czekoladowego.
Gotową masę przekładamy do wyłożonej pergaminem blaszki. Murzynka pieczemy 30 minut w piekarniku nagrzanym do 180*C.
Przygotowujemy masę kokosową.
1/2 litra mleka podgrzewamy. Wsypujemy do niego wiórki kokosowe, cukier oraz cukier waniliowy. Gotujemy całość na minimalnym ogniu kolejne 10 minut. Następnie dokładamy masło i wkręcamy je, aż składniki się połączą. Budynie waniliowe rozpuszczamy w pozostałym mleku. Mieszaninę dolewamy do mleka z wiórkami. Podgrzewamy masę i gotujemy ją jak standardowy budyń (często mieszamy, by nie przywarła do dna rondelka). Odstawiamy ją do wystudzenia.
Składamy ciasto.
Gotowego murzynka kroimy wzdłuż na 2 blaty (nie muszą być równe). Przekładamy je budyniem kokosowym. Ciasto dekorujemy polewą (czekolady rozpuszczamy z masłem) i wiórkami kokosowymi.



LECHE FRITA "SMAŻONE MLEKO"

Uwielbiam takie eksperymenty w kuchni. Delikatny, waniliowy deser hiszpański, którego smak przerósł moje najśmielsze oczekiwania.

LECHE FRITA "SMAŻONE MLEKO"
(Przepis pochodzi ze strony www.mojewypieki.com)

Składniki:
budyń waniliowy
panierka
  • 2 jajka
  • bułka tarta
posypka 
Do rondelka o grubym dnie wsypujemy mąkę ziemniaczaną. Wlewamy szklankę mleka i dokładnie rozrabiamy, do rozpuszczenia się skrobi. Następnie wlewamy pozostałe mleko i wsypujemy cukier waniliowy. Całość zagotowujemy, cały czas energicznie mieszając, aby mąką nie zbiła się w jedną, wielką kluchę. Od momentu zagotowania gotujemy jeszcze 2 minuty, do otrzymania bardzo gęstego mlecznego budyniu.
Przelewamy budyń do kwadratowego naczynia o bokach 21 cm x 21 cm, wysmarowanego olejem.
Wyrównujemy powierzchnię i przykrywamy masę folią spożywczą. Folia powinna dotykać budyniu, by nie utworzył się kożuch. Odstawiamy deser do lodówki na całą noc.
Następnego dnia naczynie z budyniem obrysowujemy wzdłuż ścianek ostrym, cienkim nożem. Odwracając formę, cały budyń przekładamy na deskę do krojenia. Kroimy go w niewielkie kwadraty, o boku około 2 cm.
Na patelni rozgrzewamy olej. Każdą porcję mlecznego budyniu obtaczamy najpierw z roztrzepanym jajku, następnie w drobno zmielonej bułce tartej. Smażymy kostki na rozgrzanym oleju z obu stron. Po usmażeniu odsączamy je na papierowym ręczniczku.
Cukier cynamonowy rozcieramy w moździerzu na miałki pył (ewentualnie mieszamy ze sobą mielony cynamon i cukier puder). Jeszcze ciepłe kosteczki oprószamy cynamonową mieszanką. 




BOMBOLONI ALLA CREMA - WŁOSKIE PĄCZKI

bomboloni alla crema włoskie pączki z kremem waniliowym Limonkowy
Te włoskie, malutkie pączusie tak naprawdę tylko nieznacznie różnią się od naszych. Są bardzo puszyste w środku i chrupiące z wierzchu, otoczone kryształkami cukru i nadziane delikatnym, mocno waniliowym kremem budyniowym. Dzięki skórkom z cytryny i pomarańczy intensywnie pachną i smakują cytrusami. Tradycyjnie (dodatkowo) dekoruje się je z wierzchu budyniem. Jak zawsze radzę przed smażeniem zapoznać się z tym postem: klik. Znajdziecie w nim wiele cennych porad.

 BOMBOLONI ALLA CREMA - WŁOSKIE PĄCZKI Z KREMEM
Składniki (około 30 sztuk):
  • 30 g drożdży 
  • 1 szklanka mleka
  • 500 g mąki pszennej 
  • 4 łyżki cukru 
  • 1 łyżka cukru waniliowego
  • 3 żółtka 
  • 2 jajka
  • 2 łyżki ekstraktu cytrynowego 
  • zest z 1 cytryny
  • zest z 1 pomarańczy  
  • szczypta soli 
  • 70 g masła
krem waniliowy
  • 1 budyń waniliowy
  • 2 łyżki cukru
  • 350 ml mleka
  • 1 laska wanilii
ponadto
  • cukier kryształ
Przygotowujemy rozczyn drożdżowy.
Drożdże rozkruszamy do miseczki, oprószamy je cukrem i zalewamy letnim mlekiem. Mieszaninę odstawiamy na około 15 minut do spienienia.
W dużej misce ucieramy na puszystą pianę żółtka i jajka. Dodajemy przesianą przez sito mąkę, sól, wyrośnięty rozczyn drożdżowy, cukier waniliowy, ekstrakt cytrynowy, zest z cytryny i pomarańczy.
Zarabiamy ciasto.
Ciasto należy wyrabiać tak długo, aż nabierze charakterystycznego połysku - musi odchodzić od łyżki drewnianej i miski. Na jego powierzchni powinny się tworzyć pęcherzyki powietrza. Wlewamy roztopione masło. Ponownie łączymy składniki, aż tłuszcz całkowicie się wkręci w ciasto. Przekładamy je następnie do miski, przykrywamy suchą szmatką i odstawiamy w ciepłe, zacienione miejsce, aby podwoiło swoją objętość (na minimum 40 minut). Po tym czasie ciasto wyrabiamy chwilę i przenosimy na delikatnie oprószoną mąką stolnicę.
Przygotowujemy pączki.
Ciasto rozwałkowujemy na grubości około 2 cm. Za pomocą foremki (o średnicy 5 - 6 cm) wykrawamy pączki. Gotowe nakrywamy suchą szmatką i ponownie odkładamy w ciepłe, zacienione miejsce do podwojenia objętości i napuszenia (na minimum 30 minut).
Smażymy pączki w głębokim tłuszczu na złoty kolor z obu stron. Wyławiamy je i odsączamy z nadmiaru tłuszczu na ręczniku kuchennym. Jeszcze ciepłe obtaczamy w cukrze.
Przygotowujemy krem waniliowy.
Z mleka odlewamy 1/2 szklanki i rozpuszczamy w nim budyń. Pozostałe mleko zagotowujemy z cukrem i ziarnami wanilii (możemy dołożyć również wyłuskaną laskę). Dodajemy rozpuszczony budyń i gotujemy jak zwykle. Następnie zdejmujemy naczynie z ognia, przykrywamy folią (musi dotykać powierzchni masy, co zapobiegnie tworzeniu się kożucha) i odstawiamy do wystudzenia. Chłodny krem przekładamy do rękawa cukierniczego z długą tylką do nadziewania (jeśli krem zbyt mocno zgęstnieje możemy dodać do niego 3 łyżki gorącego mleka i dokładnie całość zmiksować, tuż przed przełożeniem do rękawa). Nadziewamy pączki. Gotowe dekorujemy z wierzchu kremem waniliowym i od razu serwujemy.
wyrabianie ciasta na bomboloni alla crema włoskie pączki smażenie pączków smalec do pączków
bomboloni po smażeniu obtaczane w cukrze kryształ
nadzienie bomboloni kremem waniliowym – włoskie pączki z kremem
bomboloni alla crema włoskie pączki z kremowym wnętrzem
bomboloni alla crema włoskie pączki z kremowym wnętrzem

SERNIK Z BRZOSKWINIAMI

Gęsty, rozpływający się w ustach sernik. Wyczuwalny pomarańczowy smak i aromat uzyskałam dodając do sera zmielony zest z pomarańczy. Połówki brzoskwiń to taka niespodzianka dla gości. Ciasto jest przepyszne. 

SERNIK Z BRZOSKWINIAMI

Składniki:
ciasto
  • 50 g masła
  • 3 łyżki cukru
  • 1 jajko
  • 2 żółtka
  • 4-5 łyżki mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • śmietana 18%
warstwa serowa
  • 1 i 1/2 kg sera białego
  • 2 szklanki cukru
  • 2 łyżki cukru waniliowego
  • 200 g masła
  • 1 budyń śmietankowy lub waniliowy
  • zest z 1 pomarańczy
  • ok. 50 g rodzynek
  • szczypta proszku do pieczenia
  • 1 łyżka grysiku
  • 1 łyżka mąki pszennej
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 10 jajek
  • puszka brzoskwiń w syropie
Zagniatamy ciasto.
W misce ucieramy masło, cukier, jajko i żółtko. Dosypujemy mąki przesianej z proszkiem do pieczenia- tyle, ile zabierze ciasto (około 4-5 łyżek). Zarabiamy ciasto energicznie. Następnie rozkładamy ciasto (za pomocą łyżki) w blaszce do pieczenia wyłożonej pergaminem i rozsmarowujemy je łyżką maczaną w śmietanie 18%.
Przygotowujemy masę serową.
Ser mielimy (sitko o drobnych oczkach) wraz ze skórką pomarańczową. 
Masło, 3 jajka, 1 szklankę cukru, cukier waniliowy ucieramy mikserem. Dodajemy porcjami (łyżka po łyżce) zmielony ser i pozostałe składniki (jajko, ser, cukier). Do utartego sera dodajemy mąkę, grysik, budyń, bakalie. Wykładamy 1/3 sera na na ciasto. Układamy połówki brzoskwiń (dobrze odsączone z syropu). Zakrywamy owoce serem. Wierzch wygładzamy. Pieczemy sernik w temperaturze 170*C przez 75 minut.







SERNIK WSPANIAŁY


SERNIK WSPANIAŁY
Składniki:
ciasto
  • 50 g masła
  • 3 łyżki cukru
  • 1 jajko
  • 2 żółtka
  • 4-5 łyżki mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • śmietana 18%
warstwa serowa
  • 1 i 1/2 kg sera białego
  • 2 szklanki cukru
  • 2 łyżki cukru waniliowego
  • 200 g masła
  • 1 budyń śmietankowy lub waniliowy
  • 1/2 olejku pomarańczowego
  • ok. 50 g rodzynek
  • skórka pomarańczowa kandyzowana
  • szczypta proszku do pieczenia
  • 1 łyżka grysiku
  • 1 łyżka mąki pszennej
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 10-12 jajek
Zagniatamy ciasto.
W misce ucieramy masło, cukier, jajko i żółtko. Dosypujemy mąki przesianej z proszkiem do pieczenia- tyle, ile zabierze ciasto (około 4-5 łyżek). Zarabiamy ciasto energicznie. Następnie rozkładamy ciasto (za pomocą łyżki) w blaszce do pieczenia wyłożonej pergaminem i rozsmarowujemy je łyżką maczaną w śmietanie 18%.
Przygotowujemy masę serową.
Ser mielimy (sitko o drobnych oczkach) lub kupujemy gotowy w wiaderku (np. Pilos- koniecznie bez cukru). Jeśli kupicie słodzony, zmodyfikujcie przepis.
Masło, 3 jajka, 1 szklankę cukru, cukier waniliowy ucieramy mikserem. Dodajemy porcjami (łyżka po łyżce) zmielony ser i pozostałe składniki (jajko+ser+cukier). Do utartego sera dodajemy mąkę, grysik, budyń, bakalie. Nakładamy masę na ciasto. Wygładzamy je. Pieczemy sernik w temperaturze 170*C przez 75 minut.






DROŻDŻÓWKI Z SEREM

Odkąd zostałam mamą zaczęłam inaczej postrzegać swoją mamę. Ja nie ogarniam jednego dziecka, a ona walczyła z czwórką. Do tego zawsze dbała o to, żeby nasze dzieciństwo pachniało i smakowało najcudowniej. Co sobotę piekła ciasto drożdżowe. A to z kakao, a to z owocami sezonowymi. Ja najmilej wspominam jednak te drożdżówki. Przeładowane serem, puszyste, cudownie słodkie. Mam do nich straszny sentyment. Postanowiłam podzielić się z Wami tym przepisem. Może i Wasze dzieciaki będą je po latach czule wspominać.

PLECIONKI Z SEREM BIAŁYM I RODZYNKAMI

Uwielbiam zaplatać ciasto drożdżowe. Jeśli jeszcze nie widzieliście moich filmów, to są do obejrzenia tutaj i tutaj . Dziś jednak testowałam nowy sposób. Mnie takie zabawy manualne niezwykle relaksują, a jeśli Was też, to zapraszam do wspólnej zabawy. Same drożdżówki są bardzo puszyste. Warkocz z wierzchu posmarowałam rozkłóconym żółtkiem z masłem i mlekiem, dzieki czemu skórka jest dla kontrastu chrupiąca. Polecam do niedzielnej kawy.

PLECIONKI Z SEREM BIAŁYM I RODZYNKAMI

Składniki:
ciasto
  • 20 g drożdży świeżych
  • 2 łyżki cukru
  • 300ml mleka
  • 500g mąki pszennej typ 500
  • 50g masła
  • 1 jajko
  • szczypta soli
  • 2 łyżki ekstraktu waniliowego
ser
  • 2 kostki sera białego półtłustego
  • 3 łyżki cukru
  • 1 łyżka cukru waniliowego
  • 1 budyń waniliowy
  • 1 żółtko
  • 4 łyżki rodzynek
ponadto do posmarowania
  • 1 żółtko
  • 1 łyżka rozpuszczonego masła
  • 2 łyżki mleka
dodatkowo
  • cukier puder do oprószenia
Przygotowujemy rozczyn drożdżowy.
Drożdże mieszamy dokładnie z cukrem. Dodajemy ciepłe mleko (letnie, nie gorące) i całość odstawiamy na 10 minut w ciepłe miejsce.
Zarabiamy ciasto.
Do dużej miski przesiewamy mąkę. Dodajemy jajko, miękkie masło (o temperaturze pokojowej), sól, ekstrakt i rozczyn. Mieszamy składniki (najlepiej użyć robota z hakiem do ciasta drożdżowego) i wyrabiamy ciasto. Gęstość ciasta regulujemy mlekiem (za gęste) lub mąką (zbyt rzadkie). Przykrywamy miskę suchą szmatką i odstawiamy w ciepłe, zacienione miejsce, by ciasto podwoiło swoją objętość. Po około 40 minutach wykładamy je na oprószoną mąką stolnicę, lekko spłaszczamy dłonią i dzielimy na części (mi wyszyło 13 bułek). Każdą część rozwałkowujemy na płaski placuszek. Bułki odstawiamy do napuszenia na 15 minut.
Ser mielimy dwukrotnie. Masło, żółtko, cukier, cukier waniliowy i budyń ucieramy mikserem. Dodajemy porcjami (łyżka po łyżce) zmielony ser i rodzynki. Mieszamy. Ser możemy przenieść do rękawa cukierniczego (bez tylki), bo ułatwi to równomierne rozłożenie masy serowej, ale nie jest to konieczne.
Piekarnik rozgrzewamy do 180°C.
Zaplatamy drożdżówki (patrz instrukcja obrazkowa).
Placuszki z ciesta oprószamy delikatnie mąką i składamy na pół. Nacinamy ciasto równomiernie co 1cm przy krawędzi złożenia (nacięcia mają mieć około 2 cm długości). Zaplatamy ciasto zaczynając od prawej strony. Przekładamy przez wytworzoną pętlę kolejny kawałek ciasta i tak, aż dobrniemy do końca. Następnie placuszki rozkładamy, nadziewamy serem i sklejamy brzegi. 
Drożdżówki układamy w niewielkich odstępach od siebie na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, smarujemy żółtkiem zmieszanym z rozpuszczonym masłem i mlekiem.
Pieczemy bułeczki 35 minut w piekarniku nagrzanym do 180°C (grzanie góra-dół). Gotowe oprószamy cukrem pudrem.





DONAUWELLE, CZYLI FALE DUNAJU

Ciasto Fale Dunaju, znane również pod niemiecką nazwą Donauwelle, pochodzi z Niemiec i od lat cieszy się ogromną popularnością w krajach Europy Środkowej. Jego nazwa nawiązuje do rzeki Dunaj, a charakterystyczny falowany wzór widoczny po przekrojeniu ciasta przypomina właśnie fale. Efekt ten powstaje podczas pieczenia, gdy wiśnie opadają w dwukolorowym cieście, tworząc naturalne „grzbiety fal”.
Pierwsze przepisy na Donauwelle pojawiły się w niemieckich książkach kucharskich w XX wieku, a największą popularność ciasto zdobyło po II wojnie światowej jako elegancki wypiek na rodzinne uroczystości i niedzielne spotkania przy kawie. Klasyczna wersja składa się z jasnego i kakaowego ciasta, wiśni, kremu budyniowo-maślanego oraz czekoladowej polewy.
Ciekawostką jest to, że w różnych regionach spotyka się odmienne wersje tego deseru – czasem zamiast wiśni dodaje się maliny, porzeczki albo morele, a krem bywa wzbogacany wanilią lub likierem. W Polsce ciasto Fale Dunaju były popisowym deserem wielu polskich gospodyń oraz gwiazdą niejednej prywatki w PRL-u. Do dziś ciasto to uchodzi za jeden z najbardziej efektownych domowych wypieków.

DONAUWELLE, CZYLI FALE DUNAJU

Składniki:
ciasto
  • 5 jajek
  • 200g cukru
  • 2 łyżki cukru waniliowego
  • 400g mąki pszennej tortowej
  • 150ml mleka
  • 100g masła
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
ciasto ciemne 
  • 2 łyżki kakao
  • 2 łyżki mleka
krem budyniowy
  • 500ml mleka
  • 3 łyżki ekstraktu waniliowego
  • 120g cukru kryształu
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 2 żółtka
  • 200g masła
dodatkowo
  • wiśnie z kompotu bez pestek
do nasączenia
  • sok z 1/2 cytryny
  • 1/4 szklanki gorącej wody
  • 1 łyżka cukru
polewa
  • 100g czekolady mlecznej
  • 50g czekolady gorzkiej
  • 100ml mleka
Przygotowujemy ciasto.
Piekarnik nagrzewamy do 180°C (grzanie góra-dół).
Masło rozpuszczamy i odstawiamy do wystudzenia.
Jajka wbijamy do misy miksera. Ubijamy je na sztywną pianę. Stopniowo dodajemy cukier i cukier waniliowy cały czas masę miksując. Następnie zmniejszamy obroty miksera i dodajemy naprzemiennie (po łyżce) mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia i mleko. Wlewamy masło. Całość dokładnie mieszamy (można korzystać z miksera, ale na bardzo wolnych obrotach). 
Gładkie, jednolite ciasto dzielimy na dwie równe części. Do jednej z nich dodajemy dwie łyżki kakao oraz 2 łyżki mleka. Składniki mieszamy do połączenia.
Blaszkę (o wymiarach 40x25cm) wykładamy papierem do pieczenia. Na początek wlewamy jasne ciasto i rozprowadzamy je równomiernie. Następnie wlewamy ciasto kakaowe, powierzchnię równamy.
Wiśnie ze słoika odcedzamy na sitku. Owoce rozkładamy na powierzchni ciasta.
Ciasto pieczemy 40 minut. 
Upieczone ciasto studzimy.
Przygotowujemy poncz.
Gorącą wodę mieszamy z cukrem i sokiem z cytryny. Ponczem nasączamy ciasto.
Przygotowujemy masę budyniową. 
400 ml mleka wlewamy do garnka i zagotowujemy. W pozostałym mleku mieszamy mąkę pszenną, mąkę ziemniaczaną, cukier, żółtka i ekstrakt waniliowy. Składniki mieszamy, a następnie przelewamy do gotującego się mleka. Masę budyniową gotujemy do zgęstnienia.
Gorący budyń zdejmujemy z kuchenki, przykrywamy folią spożywczą (musi dotykać powierzchni budyniu, żeby nie zgęstniał z wierzchu) i odstawiamy w chłodne miejsce do całkowitego wystudzenia.
Miękke masło przekładamy do miski i ubijamy na puszystą masę. Następnie dodajemy po łyżce przestudzonego budyniu. Składniki miksujemy do połączenia.
Masę budyniową wykładamy równomiernie na upieczone i wystudzone ciasto.
Przygotowujemy polewę.
Czekoladę łamiemy na kostki i wrzucamy do rondelka. Dodajemy mleko. Składniki podgrzewamy do momentu, aż czekolada całkowicie się rozpuści.
Gotową polewą dekorujemy ciasto.
Fale Dunaju serwujemy po wcześniejszym schłodzeniu w lodówce.



SERNIK DYNIOWY NA KAWOWYM SPODZIE

Złota, ciepła jesień powoli ustępuje miejsca tej szarej, mglistej i zimnej. W takie dni nic nie rozgrzeje i nie poprawi nam nastroju bardziej od filiżanki gorącej, mocnej i aromatycznej kawy. Sklep internetowy Coffeedesk, dzięki szerokiemu wachlarzowi kaw (klik) o wyjątkowym smaku i aromacie, przenosi nas w różne zakątki świata. Moim numerem jeden od jakiegoś czasu jest brazylijska kawa Brazylia Guaxupe Espresso w której smaku pojawia się ciemna czekolada, miód i prażone migdały. To właśnie ta kawa zainspirowała mnie do stworzenia tego deseru. 
Ciasto wyszło wilgotne i jedwabiście gładkie. Delikatny smak warstwy serowej podbija kawowy biszkopt. Do solidnego kawałka sernika koniecznie filiżanka ukochanej kawy. Taką jesień też można pokochać! 
Mam dla Was niespodziankę od Coffeedesk - kod: LIMONKOWY10, który daje 10 zł rabatu przy zakupach za co najmniej 109 zł. Kod nie połączy się z innymi akcjami promocyjnymi, jest jednorazowy na użytkownika i przestanie działać 31.12.2022


SERNIK DYNIOWY NA KAWOWYM SPODZIE

Składniki:
kawowy spód
  • 50 ml mocnego espresso 
  • 3/4 szklanki cukru
  • 100 g masła
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego
  • 4 jajka
  • 1 szklanka mąki pszennej
masa serowa
  • 1 kg sera białego z wiaderka
  • 70 g miękkiego masła
  • 1 budyń waniliowy
  • 3 jajka
  • 1  szklanka purée z dyni piżmowej
  • 3/4 szklanki cukru
dodatkowo
  • 1/2 szklanki śmietany 30%
  • 150 g białej czekolady
Przygotowujemy kawowy spód.
W rondelku o grubym dnie rozpuszczamy masło. Dodajemy cukier, cukier waniliowy i wlewamy espresso. Całość gotujemy chwilkę  mieszając cały czas. Masę odstawiamy do całkowitego wystudzenia.
Białka oddzielamy od żółtek. Ubijamy je na sztywną pianę.
Do zimnej masy kawowej dokładamy 4 żółtka, mąkę pszenną, proszek do pieczenia i pianę z białek. Całość delikatnie mieszamy silikonową łopatką. Ciasto przekładamy do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia.
Przygotowujemy masę serową.
Połowę średniej dyni kroimy w grubą kostkę (bez pestek). Układamy ją na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy 20 minut (170*C), aż do miękkości. Usuwamy następnie skórkę, a kawałki czystej dyni rozcieramy blenderem na gładkie purée.
Do sera wbijamy jajka, wsypujemy cukier, dokładamy miękkie masło, purée z dyni oraz budyń w proszku. Wszystkie składniki miksujemy razem. Masę serową przekładamy na kawowy spód. Pieczemy sernik w piekarniku nagrzanym do 170*C przez 60 minut. Jeśli zbyt mocno przypieka się z góry, to przykrywamy go folią aluminiową. 
Gotowe ciasto odstawiamy do wystudzenia.
Przygotowujemy polewę.
Białą czekoladę siekamy drobno. Zalewamy ją gorącą śmietaną. Mieszamy całość do czasu, aż czekolada całkowicie się rozpuści. Polewamy ciasto tak przygotowaną polewą.




Przepis powstał we współpracy z: