LICHTENSTEINKLAMM – WĄWÓZ W AUSTRII – DOJAZD, PARKING, PRAKTYCZNE INFORMACJE

To jeden z najdłuższych i najgłębszych (ma 300 m głębokości) wąwozów w Alpach, położony w okolicy Sankt Johann im Pongau w Salzburgerland. Niemal pionowe ściany skał, wodospady, drewniane kładki, tunele. Trasa ma około kilometra, a cała wizyta jest świetnym pomysłem zarówno na rodzinny wyjazd, jak i jako przystanek podczas podróży po austriackich Alpach.
Lichtensteinklamm był trzecim punktem Naszej wakacyjnej wyprawy Czechy-Austria-Słowenia-Chorwacja. 15 dni pełnych przygód.

Film z Naszej wyprawy dostępny jest na moim instagramie: KLIK

Największą atrakcją Lichtensteinklamm jest wodospad na końcu ścieżki oraz spiralna stalowa konstrukcja Helix prowadząca w głąb wąwozu.


Moje porady:
  • Bilety najlepiej kupić z wyprzedzeniem przez stronę internetową . 
  • Trasa prowadzi po licznych schodach, kładkach i nierównych fragmentach. W wąwozie jest wilgotno, a miejscami może być ślisko, dlatego klapki czy sandały nie będą najlepszym wyborem. Warto ubrać wygodne, sportowe buty.
  • Liechtensteinklamm jest bardzo popularną atrakcją i w środku dnia potrafi być tłoczno. Rano (zaraz po otwarciu o 9:00) łatwiej spokojnie przejść trasę i zrobić zdjęcia bez dużej liczby turystów. Jeśli chcecie mieć na zdjęciach Helix bez ludzi, to najlepiej szybko przejść początkowy odcinek, aż do spirali, a w drodze powrotnej spokojnie pooglądać to co zostało pominięte.
  • Trasa prowadzi w obie strony tą samą drogą. Na wąskich kładkach i przejściach trzeba mijać się z osobami idącymi w przeciwnym kierunku. Przy dużym ruchu może to znacznie spowolnić spacer.
  • Spacer po Lichtensteinklamm zajmuje około 1,5 godziny. Samą trasę można przejść szybciej, ale warto zostawić sobie czas na zdjęcia i postoje przy najciekawszych miejscach.
  • Z wózkiem dziecięcym lepiej się tutaj nie wybierać. Liczne schody, wąskie kładki i nierówna trasa sprawiają, że wózek nie sprawdzi się w tym miejscu. Dla najmłodszych lepszym rozwiązaniem będzie nosidło.
  • Warto kontrolować sytuację pogodową przed przyjazdem. Liechtensteinklamm znajduje się w górach, dlatego po intensywnych opadach, burzach lub innych gwałtownych zjawiskach pogodowych mogą występować czasowe ograniczenia w zwiedzaniu.
  • Darmowa toaleta jest zaraz przy wejściu do wąwozu.


Historia Liechtensteinklamm

Przed udostępnieniem dla turystów miejscowa ludność uważała wąwóz za miejsce dzikie i mroczne. Według lokalnych podań powstanie wąwozu przypisywano samemu diabłu, który miał z gniewem tupnąć w ziemię, rozstępując skały, a następnie wlać tam wodę. Przez lata wierzono też w opowieści o duchach.W 1875 roku członkowie lokalnego klubu alpinistów (Alpenverein) oraz architekt Alois Larcher podjęli próbę przekształcenia niedostępnego wąwozu w trasę turystyczną. Prace w tak stromym i skalistym terenie okazały się jednak bardzo kosztowne. Z pomocą finansową przyszedł książę Johann II von Liechtenstein, który posiadał w okolicy tereny łowieckie.
Wąwóz oficjalnie otwarto w 1876 roku i nadano mu nazwę Liechtensteinklamm na cześć szczodrego księcia. Już w pierwszym sezonie odwiedziło go 12 tysięcy osób, co na tamte czasy było wielkim sukcesem. W ostatnich latach trasa została unowocześniona, a jej szczególną atrakcją stały się nowoczesne, spiralne schody Helix o wysokości 30 metrów.


Wąwóz po wielkim osunięciu skał.

W 2017 roku doszło do poważnego osunięcia skał w wąwozie, w wyniku czego Lichtensteinklamm został zamknięty dla turystów. Konieczne były prace zabezpieczające i remontowe.
Po przeprowadzeniu modernizacji Liechtensteinklamm została ponownie udostępniona zwiedzającym w 2020 roku.
Modernizacja sprawiła, że dzisiejsza trasa jest nie tylko efektowna, ale również została przygotowana z myślą o większym bezpieczeństwie odwiedzających.


Gdzie zaparkować?

My kupiliśmy bilety na godzinę 9:00 i byliśmy jednymi z pierwszych na parkingu przy samym wejściu do wąwozu - P1
Na miejscu znajduje się kilka innych parkingów wzdłuż Liechtensteinklammstraße. Wśród oznaczonych miejsc znajdują się m.in. P2, P3, P4 i P5. Parkingi są darmowe. Nie zostawiajcie samochodu na poboczu ani w przypadkowych zatoczkach. W górskich miejscowościach parkingi są pilnowane i kontrolowane.


Ruch i natężenie turystów – kiedy najlepiej przyjechać?

Liechtensteinklamm jest bardzo popularną atrakcją, dlatego w sezonie letnim potrafi być tutaj naprawdę tłoczno. Szczególnie dużo osób przyjeżdża w środku dnia, kiedy do wąwozu docierają zorganizowane wycieczki.
Jeżeli zależy Wam na spokojniejszym zwiedzaniu, najlepiej pojawić się rano, możliwie blisko godziny otwarcia. Dobrym pomysłem może być również późniejsze popołudnie, ale wtedy trzeba pamiętać o godzinie ostatniego wejścia.
Warto też pamiętać, że w wąwozie ruch odbywa się po stosunkowo wąskich kładkach. Przy większej liczbie turystów tempo spaceru może więc zależeć nie tylko od Was, ale również od innych osób znajdujących się na trasie.



Czy do wąwozu można wejść przez cały rok?

Liechtensteinklamm nie jest dostępny dla turystów przez cały rok. Wąwóz jest otwierany sezonowo, a dokładne terminy mogą zmieniać się w zależności od warunków pogodowych i bezpieczeństwa na trasie.
W 2026 Lichtensteinklamm można zwiedzać od 1 maja do 30 września codziennie od 9:00 do 18:00, a 
od 1 do 31 października od 9:00 do16:00.

Ile kosztują bilety do wąwozu?

W 2026 roku za bilet normalny zapłacimy 15 euro, natomiast bilet dla dzieci i młodzieży od 6 do 18 roku życia – 7,5 euro. Dzieci poniżej 6 lat mogą wejść bezpłatnie.

Czy warto odwiedzić Liechtensteinklamm?

Zdecydowanie tak. To jedno z tych miejsc w Austrii, które można polecić nawet osobom, które nie są zapalonymi miłośnikami górskich wędrówek.
Największe wrażenie robi połączenie wysokich skalnych ścian, rwącej wody, wodospadów, drewnianych kładek i tuneli. 






Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Dziękuję Ci bardzo za miłe słowa/konstruktywną krytykę.
Mam nadzieję, że miło spędziłeś u mnie czas.