MAKOWIEC JAPOŃSKI (Z JABŁKAMI)

Kocham makowce. Wszystkie! Makowce z reguły są dość suche. To ciasto jest bardzo wilgotne dzięki jabłkom. Pachnie obłędnie i wręcz rozpływa się w ustach. Musicie spróbować, bo nie da się go zepsuć 😘

SZPINAKOWA ROLADA Z ŁOSOSIEM I SERKIEM CHRZANOWYM


Tę roladę można przygotować ze świeżego szpinaku baby lub rozdrobnionego szpinaku mrożonego. Serek chrzanowy i łosoś wędzony sprawiają, że danie jest przepyszne. W dodatku przygotowuje się je błyskawicznie i prezentuje się przepięknie na talerzu. Ostatnio podbija wszystkie nasze domowe imprezy.

SZPINAKOWA ROLADA Z ŁOSOSIEM I SERKIEM CHRZANOWYM

Składniki:
  • 200 g szpinaku baby / 1 opakowanie rozdrobnionego szpinaku mrożonego
  • 3 łyżki oleju
  • 4 jajka
  • 2 ząbki czosnku
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • sól, pieprz do smaku
  • 250 g łososia wędzonego w plastrach
  • 200 g serka śmietankowego z chrzanem
Przygotowujemy ciasto.
Szpinak przesmażamy na patelni na niewielkiej ilości oleju, po czym dodajemy wyciśnięty czosnek oraz sól i pieprz. Odstawiamy szpinak do wystygnięcia. Jeśli wykorzystaliśmy świeży szpinak należy go po przesmażeniu rozetrzeć blenderem. Żółtka oddzielamy od białek. Do szpinaku dodajemy żółtka, mąkę i gałkę muszkatołową. Na koniec dodajemy ubitą pianę z białek.
Tak przygotowaną masę wylewamy na dużą, prostokątną blachę wyłożoną papierem do pieczenia, po czym wstawiamy ją do piekarnika nagrzanego do 200*C i pieczemy około 10 minut. Następnie ciasto wyjmujemy i studzimy. Upieczoną masę smarujemy serkiem. Układamy na niej plasterki łososia. Całość zwijamy w roladę, którą zabezpieczamy folią spożywczą i wkładamy do lodówki na kilka godzin.
Roladę podajemy pokrojoną w plastry.


FLACZKI WOŁOWE

 

Obecnie to niezbyt modne i popularne danie. Kojarzy mi się z dawnymi, wiejskimi weselami. U mnie w domu panuje rozłam: są wielbiciele dań z podrobów wszelakich i zagorzali przeciwnicy. Ja zaliczam się do tej pierwszej grupy, dlatego flaczków nie mogło u mnie zabraknąć. Najważniejszy jest dobry, konkretny rosół wołowy, który stanowi bazę dania. Co do flaczków, to obecnie dostępne są w sklepach takie już porządnie oczyszczone. 
Przepis mojej mamy.
Ciekawostka: Na ziemiach polskich potrawa ta była znana już w XIV w. Należała do ulubionych potraw króla Władysława Jagiełły i królowej Jadwigi. Prawdziwy klasyk!

FLACZKI WOŁOWE

Składniki:
wywar wołowy
  • kość wołowa
  • 500-600g mięsa wołowego (np. antrykotu)
  • 1 por
  • 2 marchewki
  • 1 pietruszka
  • 1/2 korzenia selera
  • 1 przypalona cebula z łupiną
  • 3 liście laurowe
  • kilka ziaren ziela angielskiego
  • pieprz w ziarnach
flaczki
  • 1 i 1/2 kg flaków wołowych
  • 1 łyżka pieprzu mielonego
  • 1/2 łyżeczki suszonego imbiru
  • 1 łyżeczka papryki słodkiej w proszku
  • 1 łyżka soli
  • 1 łyżeczka gałki muszkatołowej
  • 1 łyżka majeranku
  • 2 marchewki
zasmażka
  • 1 łyżka masła
  • 1 łyżka mąki pszennej
Gotujemy wywar wołowy (ostatecznie powinniśmy mieć go około 2 litry).
Oczyszczone mięso umieszczamy w garnku. Zalewamy je zimną wodą (około 2,5 litra), dodajemy warzywa, liście laurowe, ziele angielskie, pieprz w ziarnach. Gotujemy rosół (2 godziny) na wolnym ogniu, zbierając co jakiś czas szumy. Nie dodajemy do niego soli. Klarowny wywar przelewamy przez sito. Mięso z rosołu obieramy (dodamy je do flaczków). 

Gotujemy flaczki .
Możecie dostać w sklepie dwie różne wersje flaków wołowych.

1) Można kupić takie całe w płatach. Te należy opłukać dwa razy i gotować minimum 2-3 godziny w samej wodzie. Następnie wyjmujemy je i kroimy w cieniutkie paski.

2) Możecie kupić takie pokrojone i wstępnie obgotowane (patrzcie na skład, bo takie lubią być wzbogacane glutaminianem sodu). Te należy dwukrotnie wstępnie obgotować. Flaki opłukujemy i zalewamy zimną wodą. Gotujemy je chwilę (około 15 minut od zagotowania). Odcedzamy, zalewamy ponownie zimną wodą i ponownie obgotowujemy. 

Gotowe flaczki zalewamy wywarem. Dodajemy sporo pieprzu, imbir, paprykę, sól, gałkę muszkatołową i majeranek. Gotujemy całość około 1 godziny. Dodajemy mięso z wywaru i startą na grubych oczkach tarki marchew.
Przygotowujemy zasmażkę 
Tłuszcz wkładamy na patelnię i rozpuszczamy. Dodajemy mąkę i mieszamy dokładnie drewnianą łyżką. Masa nie może mieć grudek. 
Dodajemy zasmażkę do zupy i gotujemy dalej całość 30 minut. Sprawdzamy czy flaczki są miękkie i zupa dobrze doprawiona. 





 

RURKI Z KREMEM

Pamiętam jak dziś piątkowe wieczory (fiu...fiu...z 25 lat temu), gdy mama miała nieco więcej czasu po pracy. Zamykałyśmy się razem w kuchni. Ja siadałam przed telewizorem i oglądałam "Muminki", a ona czarowała. Powstawały wtedy babeczki z kremem, jabłeczniki, kokosanki, makówki.
Ja pokochałam miłością najszczerszą obsypane cukrem, kruszące się w buzi rurki z kremem.
Mama nadziewała je kremem budyniowym, ale ja wolę ten z serka mascarpone i białej czekolady lub najprostdzy krem śmietankowy. Podaję Wam przepis na wszystkie trzy. 

RURKI Z KREMEM
Składniki:
rurki
  • 2 szklanki mąki pszennej tortowej
  • 125 g masła
  • 5 łyżek śmietany 18%
  • 2 łyżki cukru
krem z białą czekoladą (gęsty)
  • 1 biała czekolada
  • 3/4 szklanki śmietany 30%
  • 1 łyżka cukru pudru
  • 300 g serka mascarpone
krem budyniowy
  • 1 szklanka mleka
  • 1 laska wanilii
  • 2 jajka
  • 2 łyżki cukru
  • 2 łyżeczki skrobi ziemniaczanej
  • 50 g masła 
krem śmietankowy
  • 500 ml śmietany 30%
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 250 g serka mascarpone
ponadto
  • 1 jajko
  • gruby cukier
Składniki na ciasto łączymy (zarabiamy je bardzo szybko jak ciasto kruche), owijamy folią i wkładamy do lodówki na 1 godzinę. Stolnicę oprószamy delikatnie mąką i rozwałkowujemy ciasto - bardzo cieniutko, na grubość 1 mm. Kroimy je w długie paski, o szerokości około 15 mm. 
Metalową rurkę smarujemy olejem, nawijamy na nią paski z ciasta, zaczynając od części węższej, tak by warstwy nachodziły na siebie. Każdą rurkę smarujemy rozkłóconym jajkiem i obtaczamy w cukrze z jednej strony. Ciastka układamy na wyłożonej papierem blaszce. Pieczemy je około 15 minut w temperaturze 180*C. Rurki powinny być złote z wierzchu. Odstawiamy je na chwilkę, ale jeszcze ciepłe zsuwamy z metalowej rurki.

Przygotowujemy krem.

Wersja 1 z białą czekoladą.
Czekoladę rozpuszczamy w mikrofali.
Śmietanę kremówkę ubijamy na sztywną pianę z cukrem pudrem. Następnie dodajemy do masy serek mascarpone (stopniowo) i dokładnie mieszamy całość. Dokładamy czekoladę. Mieszamy. 
Całkowicie wystudzone rurki nabijamy kremem.

Wersja 2 z kremem budyniowym.
Laskę wanilii kroimy wzdłuż i za pomocą łyżeczki wydobywamy nasiona. W rondelku o grubym dnie umieszczamy mleko i wanilię (nasiona i puste laski). Całość podgrzewamy na niewielkim ogniu. Gdy mleko się zagotuje odstawiamy je na 10 minut w chłodne miejsce.
Do miski wbijamy jajka. Dodajemy cukier i roztrzepujemy go razem z jajkami (powinniśmy otrzymać jasnożółtą piankę). Następnie wsypujemy mąkę ziemniaczaną i ponownie całość ubijamy.
Po upływie wyznaczonego czasu wyławiamy z mleka laskę wanilii. Rondelek ponownie ustawiamy na gazie i podgrzewamy zawartość. Za pomocą chochelki odlewamy część gorącego mleka i wlewamy do miski z jajkami (musimy je zahartować). Następnie (cały czas mieszając!) przelewamy masę jajeczną do rondelka z mlekiem. Mieszamy budyń energicznie. Gdy zacznie się gotować, podgrzewamy go jeszcze 3 minuty i zdejmujemy z ognia. Gotową masę odstawiamy w chłodne miejsce na 2-3 godziny.
Całkowicie zimny budyń umieszczamy w misie miksera. Rozcieramy go chwilę i dodajemy 1/3 część masła. Miksujemy 5 minut i dodajemy kolejny kawałek masła (1/3). Cały czas ucierając dodajemy pozostałe masło. Kremem nabijamy wystudzone rurki.

Wersja 3 śmietankowa.
Śmietanę kremówkę ubijamy z cukrem pudrem na puszystą pianę. Stopniowo dodajemy serek mascarpone. Kremem nabijamy rurki.

Warto przygotować tyle rurek, by dość szybko je zjeść. Przechowujemy je w chłodnym miejscu (nie w lodówce), tak, żeby rurki nawilgły. 


Wspomnienie z 2013 roku. Jak widać na załączonych poniżej fotografiach, Maciuś również pokochał rurki. Mają widać smak ponadczasowy ;-)


PIERNIKI NA OPŁATKU (Z MIGDAŁAMI I SKÓRKĄ POMARAŃCZOWĄ)

 

Dziś mam dla Was przepis na pachnące przyprawami korzennymi, puszyste pierniczki z posiekanymi migdałami i skórką pomarańczową. Można je przełożyć powidłami śliwkowymi, wtedy są jeszcze wilgotniejsze. Piekłam je na opłatkach, dzięki czemu nie przywierały do blaszki. 
Niezmiennie zachęcam Was do przygotowania samodzielnie przyprawy do piernika (przepis o tu: klik).


PIERNIKI NA OPŁATKU (Z MIGDAŁAMI I SKÓRKĄ POMARAŃCZOWĄ)

Składniki:
  • 1/2 kg mąki pszennej tortowej
  • 1 i 1/2 łyżki kakao
  • 200 g miodu
  • 2 łyżki prawdziwej przyprawy do piernika
  • 125 g masła
  • 100 ml śmietany 18%
  • 1 i 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 3 żółtka
  • 3 białka
  • skórka z 3 pomarańczy
  • 3 łyżki migdałów blanszowanych 
  • 1/2 szklanki cukru
ponadto
Ciasto zarabiamy 24 godziny przed planowanym pieczeniem.
Przygotowujemy skórkę pomarańczową. 
Pomarańcze myjemy dokładnie (ja kupiłam pomarańcze bio) i przelewamy wrzątkiem. Skórkę pomarańczową (bez albedo) ściągamy z owoców i kroimy w kostkę. Przekładamy kawałki do rondelka, zalewamy 2 łyżkami wody i zasypujemy 2 łyżki cukru. Gotujemy na małym ogniu, często mieszając. Woda musi do końca odparować. Naczynie ściągamy z ognia. Studzimy skórki. 
Mąkę przesiewamy do dużej miski razem z kakao.
Miód przelewamy do rondelka. Przyprawę do piernika dodajemy do miodu i całość podgrzewamy na niewielkim ogniu. Pod sam koniec, gdy już składniki się połączą, dodajemy masło. Gdy powstanie nam jednorodna masa chłodzimy ją.
W śmietanie rozpuszczamy sodę - odstawiamy mieszaninę na chwilkę, żeby śmietana zwiększyła swoją objętość.
Białka ubijamy razem z cukrem na sztywną pianę. Dodajemy żółtka i dalej ubijamy całość.
Migdały blanszowane siekamy drobno.
Wszystkie składniki łączymy w misie z kakao i mąką, delikatnie mieszając. Powstałe ciasto będzie dość rzadkie dlatego odstawiamy je do lodówki na 24 godziny.
Następnego dnia przystępujemy do pieczenia.
Ciasto rozwałkowujemy na grubość 3 mm. Podsypujemy je dość solidnie mąką, żeby nie przywarło do blatu.
Wykrawamy ciasteczka za pomocą szklanki. 
Wycinamy spody z opłatków (o średnicy o 1 cm większej od średnicy ciastek). Spody układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piernik smarujemy wodą (żeby przykleił się do opłatka) i układamy go na opłatku. Na środku placków układamy po łyżeczce powideł. Przykrywamy je kolejnym okrągłym ciasteczkiem. Dokładnie sklejamy brzegi. Pieczemy ciastka około 10 minut w 180*C.
Dekorujemy je kwaśnym lukrem.




przepisy kulinarne przepisy kulinarne Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Odszukaj.com - przepisy kulinarne