DOMOWY OCET JABŁKOWY

Ocet jabłkowy, to jeden z moich ulubionych octów ze względu na smak. W tym roku przygotowałam go samodzielnie z papierówek z własnego ogródka. Często dodaję go do sałatek. Wypijam też codziennie rano (przed śniadaniem) szklankę wody z 1 łyżką octu.
Ocet powstaje dwuetapowo.
W pierwszym etapie wytwarzany jest cydr – napój alkoholowy.
W drugim etapie alkohol pod wpływem bakterii Acetobacter przechodzi w kwas octowy, który jest podstawowym składnikiem octu jabłkowego.

Co to jest matka octowa?
Podczas produkcji octu na powierzchni tworzy się tzw. matka, która przy udziale tlenu, przekształca alkohol w kwas octowy. Matka octu tworzy się zazwyczaj po upływie 2–3 tygodni. To taki "kożuch" - nie mylić z pleśnią.

Skład octu jabłkowego:
– kwas octowy;
– kwas mlekowy;
– kwas cytrynowy;
– kwas propionowy;
– związki polifenolowe;
– beta-karoten;
– pektyny;
– witaminy z grupy B (B1, B2, B3, B6, kwas foliowy, kwas pantotenowy);
– witaminę C;
– składniki mineralne (sód, potas, wapń, magnez);
– aminokwasy.

Właściwości lecznicze octu jabłkowego:
– zakwaszenie żołądka;
– wsparcie procesów trawiennych;
– normalizacja profilu lipidowego;
– profilaktyka chorób górnych dróg oddechowych (nosa, gardła, zatok);
– wsparcie układu odpornościowego;
– obniżenie ciśnienia tętniczego krwi;
– działanie przeciwgrzybicze;
– wsparcie dobrej flory jelitowej


DOMOWY OCET JABŁKOWY

Składniki:
  • 1 kg jabłek (papierówki, antonówki, renety)
  • 1 l letniej, przegotowanej wody
  • 4 łyżki stołowe cukru
Jabłka (najlepiej z własnego ogrodu) myjemy i kroimy w ćwiartki (wraz z gniazdami nasiennymi, bez ogonków).
Pokrojone jabłka umieszczamy w dużym słoiku i zalewamy przegotowaną, letnią i osłodzoną wodą. Woda powinna zajmować prawie cały słoik - dużo łatwiej docisnąć jabłka, które wypływają.
Słoik przykrywamy gazą i obwiązujemy sznurkiem.
Następnie odstawiamy go w ciemne, ciepłe (!) miejsce. Warto obciążyć jabłka jakimś talerzykiem, aby nie pleśniały (trzeba pilnować by były cały czas pod wodą). Raz dziennie jabłka mieszamy, żeby bakterie mogły efektywniej pracować nad fermentacją. Fermentacja trwa od 2 do 5 tygodni. Fermentacja kończy się, gdy woda przestaje się pienić. Całość przelewamy przez gazę do wyparzonych butelek lub słoiczków, aby uzyskać klarowny płyn o przyjemnym zapachu jabłek. Ocet przechowujemy w chłodnym miejscu (można w lodówce).




POMIDOROWE BUŁECZKI Z CUKINIĄ I MOZZARELLĄ

 

Dziś na śniadanie były u Nas pachnące ziołami bułeczki z pomidorami. Nadziane grillowaną cukinią, czosnkiem i ciągnącym się serem mozzarella. Niesamowicie puszyste dzięki świeżym drożdżom i jasnej mące wysokogatunkowej (polecam tę: klik). Koniecznie musicie sprawdzić ten przepis.

POMIDOROWE BUŁECZKI Z CUKINIĄ I MOZZARELLĄ

Składniki:
ciasto drożdżowe
  • 20 g świeżych drożdży
  • 1 szklanka mleka
  • 2 łyżeczki cukru
  • 3 szklanki mąki uniwersalnej Polskie Młyny
  • 1 łyżeczka soli
  • 25 ml oliwy
  • 1 łyżka masła
  • 1 łyżka przecieru pomidorowego
  • 1/2 łyżeczki suszonego oregano
  • 1/2 łyżeczki suszonej bazylii
dodatkowo
  • 1 średnia cukinia
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 kulki mozzarelli
  • szczypta soli
  • szczypta pieprzu
Zarabiamy ciasto.
Drożdze rozpuszczamy w ciepłym mleku z cukrem. Odstawiamy całość do lekkiego spienienia. 
W dużej misce umieszczamy mąkę, sól, przyprawy, przecier pomidorowy, oliwę i rozpuszczone masło. Dodajemy roczyn i zarabiamy elastyczne ciasto. Odstawiamy je na 30 minut do wyrośnięcia. Następnie ponownie je zagniatamy i odstawiamy na kolejne 30 minut.
Grillujemy cukinie.
Cukinie kroimy w cienkie plasterki, oprószamy solą i nacieramy rozgniecionym czosnkiem. Na patelni grillowej rozgrzewamy niewielką ilość oleju. Grillujemy cukinie z obu stron. Ser kroimy w kostkę.
Wyrośnięte ciasto rozwałkowujemy. Rozkładamy na cieście ser i plastry cukini. Zwijamy ciasto w rulon. Następnie tniemy go na kawałki 10 centymetrowe. Układamy bułki na blaszce wyłożonej pergaminem. Pieczemy je 20 minut w piekarniku nagrzanym do 180*C.





Przepis powstał we współpracy z firmą Polskie Młyny SA


JABŁECZNIK NA ZIMNO Z KREMEM STRACIATELLA

 

Przepyszne, kwaskowate i orzeźwiające ciasto z jabłkami. Sekret tego deseru tkwi w puszystym i delikatnym biszkopcie. Taki powstanie tylko z dobrej jakościowo mąki tortowej. Ja polecam mąkę Szymanowską Tortową typ 450 (do kupienia tutaj: klik). Co do galaretki jabłkowej, to tutaj sprawdzą się miękkie owoce o lekko kwaskowatym miąższu np. papierówki. 

JABŁECZNIK NA ZIMNO Z KREMEM STRACIATELLA 
Składniki:
biszkopt
  • 6 jajek
  • 1 szklanka cukru kryształu
  • 1 szklanka mąki Szymanowskiej Tortowej typ 450
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
galaretka jabłkowa
  • 7 średnich jabłek
  • 2 galaretki cytrynowe
  • 500 ml wody
krem straciatella
  • 1 szklanka śmietany 30%
  • 1 serek mascarpone
  • 1 łyżka cukru pudru
  • 20 g czekolady mlecznej
Pieczemy biszkoptowy blat.
Białka ubijamy na sztywną pianę. Stopniowo dodajemy żółtka i cukier. Masę ubijamy dość długo - musi być gęsta i puszysta. Następnie wsypujemy, przesianą z proszkiem do pieczenia, mąkę pszenną tortową. Delikatnie mieszamy ciasto drewnianą łyżką. Wylewamy masę na formę do pieczenia (blaszkę prostokątną) wyłożoną pergaminem. Pieczemy biszkopt w temperaturze 170*C około 30 minut.
Przygotowujemy galaretkę jabłkową.
Jabłka obieramy i kroimy w drobną kostkę. Umieszczamy je w garnku. Dodajemy wodę i zagotowujemy całość. Ściągamy naczynie z ognia i wsypujemy galaretki cytrynowe. Mieszamy. Odstawiamy galaretkę do wystudzenia i lekkiego stężenia w chłodne miejsce. 
Wylewamy galaretkę na biszkopt. Odstawiamy na godzinę ciasto do lodówki.
Przygotowujemy krem straciatella.
Czekoladę siekamy drobno. 
Śmietanę ubijamy z cukrem pudrem na puszystą pianę. Dodajemy stopniowo serek mascarpone i czekoladę. Wykładamy krem na galaretkę. Całość oprószamy startą czekoladą. Odstawiamy ciasto ponownie do lodówki na godzinę. 



Przepis powstał we współpracy z firmą Polskie Młyny SA




BOMBOLONI ALLA CREMA - WŁOSKIE PĄCZKI Z KREMEM KAWOWYM

 

Te pączki chodziły za mną od dawna. Są bardzo puszyste w środku i chrupiące z wierzchu, otoczone kryształkami cukru i płatkami migdałów, nadziane kawowym kremem budyniowym. Nie wiem czemu nie ma budyniu kawowego, a przynajmniej czemu ja na niego nie trafiam w sklepie. Stworzyłam swój własny, domowy krem z przepyszną kawą od Przyjaciele Kawy. Spośród kaw ziarnistych wybrałam „Caprissimo Fragrante“ (moja ulubiona!) . W jej aromacie wyczuwalna jest słodycz masła orzechowego i czekoladowych cukierków!

BOMBOLONI ALLA CREMA - WŁOSKIE PĄCZKI Z KREMEM KAWOWYM

Składniki (około 30 sztuk):
  • 30 g drożdży
  • 1 szklanka mleka
  • 500 g mąki pszennej
  • 4 łyżki cukru
  • 1 łyżka cukru waniliowego
  • 3 żółtka
  • 2 jajka
  • szczypta soli
  • 70 g masła
krem kawowy
  • 1 budyń śmietankowy
  • 1 filiżanka mocnej kawy (z 1 łyżki kawy) u mnie „Caprissimo Fragrante“ 
  • 2 łyżki cukru
  • 350 ml mleka
ponadto
  • cukier kryształ
  • płatki migdałowe
Przygotowujemy rozczyn drożdżowy.
Drożdże rozkruszamy do miseczki, oprószamy cukrem i zalewamy letnim mlekiem. Mieszaninę odstawiamy na około 15 minut do spienienia.
W dużej misce ucieramy na puszystą pianę żółtka i jajka. Dodajemy przesianą przez sito mąkę, sól, wyrośnięty rozczyn drożdżowy, cukier waniliowy.
Zarabiamy ciasto.
Ciasto należy wyrabiać tak długo, aż nabierze charakterystycznego połysku - musi odchodzić od łyżki drewnianej i miski. Na jego powierzchni powinny się tworzyć pęcherzyki powietrza. Wlewamy roztopione masło. Ponownie łączymy składniki, aż tłuszcz całkowicie się wkręci w ciasto. Przekładamy je następnie do miski, przykrywamy suchą szmatką i odstawiamy w ciepłe, zacienione miejsce, aby podwoiło swoją objętość (na minimum 40 minut). Po tym czasie ciasto wyrabiamy chwilę i przenosimy na delikatnie oprószoną mąką stolnicę.
Przygotowujemy pączki.
Ciasto rozwałkowujemy na grubości około 2 cm. Za pomocą foremki (o średnicy 5 - 6 cm) wykrawamy pączki. Gotowe nakrywamy suchą szmatką i ponownie odkładamy w ciepłe, zacienione miejsce do podwojenia objętości i napuszenia (na minimum 30 minut).
Smażymy pączki w głębokim tłuszczu na złoty kolor z obu stron. Wyławiamy je i odsączamy z nadmiaru tłuszczu na ręczniku kuchennym. Jeszcze ciepłe obtaczamy w cukrze i płatkach migdałowych.
Przygotowujemy krem kawowy.
Zaparzamy filiżankę bardzo mocnej kawy. 
W 1/2 szklanki mleka rozpuszczamy budyń. Pozostałe mleko zagotowujemy z cukrem i kawą (fusy oczywiście wyrzucamy). Dodajemy rozpuszczony budyń i gotujemy do zgęstnienia. Następnie zdejmujemy naczynie z ognia, przykrywamy folią (musi dotykać powierzchni masy, co zapobiegnie tworzeniu się kożucha) i odstawiamy do wystudzenia. Chłodny krem przekładamy do rękawa cukierniczego z długą tylką do nadziewania (jeśli krem zbyt mocno zgęstnieje możemy dodać do niego 3 łyżki gorącego mleka i dokładnie całość zmiksować, tuż przed przełożeniem do rękawa). Nadziewamy pączki. Gotowe dekorujemy z wierzchu kremem kawowym i od razu serwujemy.





Przepis powstał we współpracy z 


WIŚNIE W SYROPIE

 

Proste do przygotowania, a na wagę złota zimą. Wystarczy do nich dodać galaretkę wiśniową lub trochę rozpuszczonej żelatyny, a mamy przepyszny dodatek do tortów czekoladowych lub samodzielną galaretkę z owocami. Ja przygotowuję z nich również frużelinę (np. do takich tortów jak ten: TORT KRÓWKOWO-KAWOWY Z FRUŻELINĄ WIŚNIOWĄ). Do owoców nie dodawałam wody. Syrop widoczny na zdjęciach to sok wiśniowy i cukier.


WIŚNIE W SYROPIE

Składniki (6 słoików 500ml):
  • 3 kg wiśni
  • 750 g cukru
Wiśnie myjemy dokładnie. Drylujemy je i układamy w wyparzonych słoikach naprzemiennie z cukrem (dość mocno trzeba je uciskać, by zmieściło się ich jak najwięcej). Słoiki zamykamy, ustawiamy na blaszce i wstawiamy do nagrzanego piekarnika (grzanie góra-dół, 130*C) na 40 minut.





przepisy kulinarne przepisy kulinarne Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Odszukaj.com - przepisy kulinarne