BABKA "CUD"

Przepis na tę babkę pochodzi z programu Ewy Wachowicz "Ewa gotuje". Ja go nieznacznie tylko zmodyfikowałam. Zwiększyłam ilość jajek (z 4 na 5) i zmniejszyłam ilość mąki (z 2 szklanek na 1 i 1/2). Zrezygnowałam też z cynamonu. Pewnie z jego dodatkiem babka też jest pyszna, ale mi cynamon kojarzy się bardziej z ciężkim piernikiem, a nie z lekką babą wielkanocną, więc ten składnik sobie odpuściłam. W przepisie poniżej zaznaczę w którym momencie i ile dodać cynamonu - dla tych, którzy lubią trzymać się oryginalnych receptur. Lukier zastąpiłam polewą czekoladową, dzięki czemu ciasto jest podwójnie czekoladowe. Do dzieła!

BABKA "CUD"

Składniki:
  • 5 jajek
  • 1 szklanka cukru
  • 150 g masła
  • 1/2 szklanki mleka
  • 1 i 1/2 szklanki mąki pszennej tortowej
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 płaska łyżeczka sody
  • 2 łyżeczki kakao
  • 3 łyżki dżemu z czarnej porzeczki
  • 100 g orzechów włoskich
dodatkowo
  • 75 g czekolady mlecznej
  • 25 g czekolady gorzkiej
  • 1/2 szklanki śmietany 30%
Formę z kominem smarujemy masłem i oprószamy bułką tartą lub mąką. Odstawiamy blaszkę do lodówki.
Piekarnik rozgrzewamy do 160°C.
Pieczemy babkę.
Cukier rozdzielamy na dwie równe części (jedną część dodamy do białek, a drugą do masła).
Jajka rozdzielamy na białka i żółtka.
Białka umieszczamy w metalowej misce i ubijamy na sztywną pianę. Stopniowo dodajemy cukier. Pianę odstawiamy.
Miękkie masło ucieramy z pozostałym cukrem. Stopniowo dodajemy żółtka (po każdym masę dokładnie mieszamy). Wlewamy mleko i mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia, sodą i kakao. Teraz też możemy dodać 2 płaskie łyżeczki cynamonu. Dokładnie łączymy składniki. Następnie wkręcamy do masy dżem. Dokładamy białka. Najlepiej dodawać je stopniowo, po łyżce, żeby ciasto nie opadło.
Orzechy umieszczamy w woreczku i rozbijamy na mniejsze cząstki. Wsypujemy je do ciasta. Mieszamy.
Gotową masę przelewamy do formy z kominem.
Babkę pieczemy 15 minut w 160°C, żeby równo wyrosła. Następnie podnosimy temperaturę do 175°C i tak pieczemy przez 30-40 minut (do suchego patyczka). Ciasto studzimy i dopiero całkowicie zimne wyjmujemy z formy.
Przygotowujemy polewę.
Czekolady siekamy drobno i umieszczamy w misce. Dodajemy śmietanę. Całość wkładamy do mikrofalówki na 1 minutę. Dokładnie mieszamy składniki do czasu, aż czekolady się nie rozpuszczą. Polewą dekorujemy babkę. Ja dodałam od siebie płatki migdałowe. 



ŚWIĄTECZNY CHRZAN TARTY

Najlepszym łowcą chrzanu jest mój tata. To właśnie on co roku wyrusza z łopatą na pobliskie łąki w poszukiwaniu tych magicznych korzeni. Dałyśmy mu się z mamą wykazać i wysłałyśmy go na polowanie nieco wcześniej, niż zawsze. Postanowiłyśmy bowiem ulepszyć Nasze świąteczne menu. Zdecydowanie nie mogło w nim zabraknąć tartego chrzanu. Doszłyśmy do wniosku, że fajnie będzie zimą zjeść coś tak rozgrzewającego i przygotowałyśmy nieco więcej pasty chrzanowej, niż planowałyśmy pierwotnie. Zamknęłyśmy zapach Wielkanocy w malutkich słoiczkach!
Polecam również DELIKATNY KREM CHRZANOWY.

ŚWIĄTECZNY CHRZAN TARTY

Składniki (4 słoiczki 200 ml):
  • 1 kg korzeni chrzanu
  • 1 i 1/2 szklanki gorącej wody
  • 2 płaskie łyżki cukru
  • 2 łyżki octu winnego
  • sok z 1 cytryny
  • sól do smaku
Chrzan obieramy za pomocą obieraczki do ziemniaków (najlepiej robić to przy otwartym oknie). Następnie korzenie kroimy na mniejsze kawałeczki i umieszczamy w misce z zimną wodą. Moczymy je minimum 1 godzinę (w tym czasie napęcznieją, zrobią się jędrne). Chrzan możemy ścierać na tarce do ziemniaków lub (tak jak ja) w malakserze. Niezależnie od sposobu, który wybierzemy pamiętamy, że chrzan jest bardzo aromatyczny. Jego zapach wręcz zapiera dech w piersiach, więc nie zbliżamy twarzy do naczynia ze świeżo utartymi korzeniami (jeśli już to w maseczce i okularach!!!). 
Do masy chrzanowej dodajemy pozostałe składniki i całość mieszamy dokładnie. Od razu przekładamy chrzan do wyparzonych słoiczków i zakręcamy je szczelnie. Przechowujemy go w lodówce lub innym chłodnym, zacienionym miejscu.  

BUŁKI ŻYTNIE Z ZIARNAMI

Nie ma nic lepszego niż zapach świeżo pieczonego pieczywa unoszący się w kuchni. Szczególnie gdy mowa o bułeczkach żytnich z chrupiącą skórką i bogatym wnętrzem pełnym ziaren. To propozycja dla wszystkich, którzy cenią sobie zdrowe, sycące wypieki i naturalny smak. Mąka żytnia nadaje pieczywu charakterystyczny, lekko kwaskowy smak oraz sprawia, że bułeczki są bardziej wilgotne i dłużej zachowują świeżość. Dodatek ziaren nie tylko wzbogaca strukturę, ale także dostarcza cennych wartości odżywczych – błonnika, zdrowych tłuszczów i minerałów. To idealna alternatywa dla klasycznych bułek pszennych – zdrowsza, bardziej sycąca i zdecydowanie ciekawsza w smaku.

BUŁKI ŻYTNIE Z ZIARNAMI

Składniki:
  • 40g świeżych drożdży
  • 1 łyżka cukru
  • 300g mąki żytniej pełnoziarnistej
  • 400g mąki pszennej typ 500
  • 400ml mleka
  • 2 jajka
  • 1 łyżeczka soli
  • 100g płatków owsianych górskich
  • 50g słonecznika łuskanego
  • 50g sezamu
  • 50g siemienia lnianego
  • 1 łyżka pestek dyni
Zaczynamy od przygotowania zaczynu – do lekko podgrzanego mleka dodajemy pokruszone drożdże oraz cukier, mieszamy i odstawiamy na kilka minut, aż całość zacznie się pienić i pracować. W międzyczasie w dużej misce łączymy mąkę żytnią pełnoziarnistą z mąką pszenną oraz solą. Gdy zaczyn jest gotowy, wlewamy go do suchych składników, dodajemy jajka i zaczynamy wyrabiać ciasto, stopniowo łącząc wszystkie składniki w jednolitą, dość klejącą masę.
Kiedy ciasto jest już wstępnie wyrobione, wsypujemy płatki owsiane, słonecznik, sezam, siemię lniane oraz pestki dyni, a następnie ponownie zagniatamy. Gotowe ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około godzinę, aż wyraźnie zwiększy swoją objętość.
Po wyrośnięciu delikatnie odgazowujemy ciasto i dzielimy je na porcje (ja tnę ciasto w trójkąty). Układamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, zachowując odstępy, ponieważ jeszcze podrosną. Przykrywamy je ponownie i zostawiamy na 20 minut do napuszenia.
W tym czasie nagrzewamy piekarnik do 190°C. Wstawiamy bułki do nagrzanego piekarnika i pieczemy przez około 25–30 minut, aż się zarumienią. Po upieczeniu wyjmujemy je i studzimy na kratce.


KANAPKI Z JAJKAMI W KOSZULKACH

Uwielbiam przedwiośnie. Za wszędobylską zieleń, pierwsze stokrotki, ćwierkające ptaki, ciepłe promienie słońca. Od razu chce się żyć...zdrowiej. Stąd też pomysł na dzisiejsze śniadanie: zdrowe, sycące i pogodne. Wyszło według mnie idealnie.

KANAPKI Z JAJKAMI W KOSZULKACH

Składniki (2 porcje):
  • 4 kromki ulubionego pieczywa
  • kiełki brokuła / rzeżucha
  • 4 plasterki ulubionej szynki
  • 4 jajka
  • masło 
  • sól
  • pieprz
  • szczypiorek
ponadto
  • 1 l wody
  • 4 łyżki octu spirytusowego
Kromki chleba smarujemy masłem. Układamy na nich wypłukane kiełki brokuła i plasterki szynki.
Przygotowujemy jajka w koszulkach.
Wbijamy do miseczki pierwsze jajko (delikatnie). Wodę wlewamy do garnka i doprowadzamy ją do wrzenia. Skręcamy gaz do minimum (woda musi delikatnie bulgotać), wlewamy ocet i chwilę całość podgrzewamy (nigdy do wody nie dodajemy soli, bo jajka się rozwarstwią). Następnie za pomocą łyżki wprowadzamy wodę w ruch - najlepiej okrężnymi ruchami, aby stworzył się lej. Wlewamy zdecydowanym ruchem jajko (robimy to z małej wysokości, tuż nad wodą). Mieszamy je delikatnie łyżką. Jajko jest gotowe po 3 minutach. Osuszamy je na ręczniku kuchennym. Wszelkie wystające rogi z białka odcinamy nożyczkami. Analogicznie postępujemy z każdym następnym jajkiem. Gotujemy je oczywiście w tej samej wodzie.
Jajka układamy na kanapkach. Posypujemy je szczypiorkiem i oprószamy solą i pieprzem do smaku.
 

WANILIOWA BABKA BUDYNIOWA

Uwielbiam babki wielkanocne. Ta z budyniem waniliowym jest przepyszna. Wilgotna i nieco cięższa od babki piaskowej, ale równie delikatna i rozpływająca się w ustach. Trzeba się jednak uzbroić w cierpliwość i nie wyjmować jej od razu po wyłączeniu piekarnika.
W zależności od upodobań można dowolnie modyfikować smak babki, budyń waniliowy zastępując czekoladowym, śmietankowym, wiśniowym.

WANILIOWA BABKA BUDYNIOWA

Składniki:
  • 4 jajka
  • 1 szklanka  drobnego cukru
  • 1 szklanka mąki pszennej tortowej
  • 1 szklanka śmietany 30%
  • 2 opakowania budyniu waniliowego 
  • 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
Formę z kominem smarujemy masłem i oprószamy bułką tartą lub mąką. Odstawiamy blaszkę do lodówki.
Piekarnik rozgrzewamy do 160°C.
Jajka rozdzielamy na białka i żółtka.
Białka umieszczamy w szklanej misce i ubijamy na sztywną pianę.
Żółtka ucieramy w osobnej misce z cukrem. Stopniowo dodajemy mąkę pszenną z proszkiem do pieczenia, proszek budyniowy i śmietankę. Dokładnie łączymy składniki (najwolniejsze obroty miksera). Na samym końcu wkręcamy delikatnie białka. Najlepiej dodawać je stopniowo, po łyżce, żeby ciasto nie opadło. Gotową masę przelewamy do formy z kominem.
Babkę pieczemy 15 minut w 160°C, żeby równo wyrosła. Następnie podnosimy temperaturę do 170°C i tak pieczemy przez 40 minut (do suchego patyczka). Ciasto studzimy i dopiero całkowicie zimne wyjmujemy z formy.
Gotową babkę oprószamy cukrem pudrem lub polewamy lukrem cytrynowym.