KLUSKI NA PARZE

Moje ulubione danie z dzieciństwa. Mama przygotowywała Nam te kluski prawie co piątek do "Czarodziejki z Księżyca". Można je  nadziewać przed gotowaniem na parze (czekoladowym kremem, powidłami, marmoladą) lub polewać ulubioną polewą (rozpuszczoną czekoladą, zmiksowanymi owocami, masłem) już po ugotowaniu. Pyszne, puszyste i słodkie. 

KLUSKI NA PARZE

Składniki:
  • 25 g drożdży świeżych
  • 1 łyżka cukru
  • 125ml letniego mleka (ok. 40°C)
  • 4 łyżki mąki pszennej typ 500
ciasto
  • 450g mąki pszennej typ 500
  • 2 jajka
  • szczypta soli
  • 1 łyżka cukru
  • 1 szklanka letniego mleka
Tworzymy konstrukcję do gotowania na parze.
Duży garnek napełniamy wodą do połowy wysokości. Układamy na nim złożoną gazę metrową (dostępna w każdej aptece) i obwiązujemy ją gumką. Gaza nie może być zamoczona w wodzie, nie powinna być też zbyt mocno naprężona.
Przygotowujemy rozczyn drożdżowy.
W garnuszku podgrzewamy mleko do około 40°C (powinno być letnie).
W osobnym naczyniu mieszamy drożdże z cukrem, a gdy się rozpuszczą wlewamy mleko. Dodajemy mąkę i ponownie wszystko łączymy. Rozczyn musi być gładki i jednolity, a konsystencją powinien przypominać gęstą śmietanę. Przykrywamy go suchą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do podwojenia objętości.
Zarabiamy ciasto.
Przesiewamy mąkę do dużej miski. Dodajemy pozostałe składniki oraz rozczyn drożdżowy. Zarabiamy ciasto na gładką i jednolitą masę. Przykrywamy je ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 1 godzinę. Następnie ciasto przenosimy na stolnicę i trochę spłaszczamy. Za pomocą szklanki wycinamy kółka. Na ciasto dajemy marmoladę/powidła i robimy sakiewki. Ja wolę zostawiać kluski puste i dopiero po ugotowaniu polewać je polewą.
Wodę w garnku z gazą doprowadzamy do wrzenia. Kluski układamy na gazie, przykrywamy pokrywką i gotujemy tak około 10 minut.
Gotowe kluski polewamy ulubioną polewą lub rozpuszczonym masłem z cukrem.




5 komentarzy

  1. Uwielbiam ,ja i moja córka jestesmy bardzo ,,kluskowe ,, .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również uwielbiam je pod każdą postacią...no może z mięsem mi troszkę nie podchodzą, ale inne...mniam! I co, że idzie w biodra ;-)

      Usuń
  2. Dla mnie, to takie danie pachnące dzieciństwem...a do dzieciństwa się tak chętnie wraca, jak i do tych klusek ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. ,,paruchy " to moje dzieciństwo





    ,,paruchy" to smak mojego dzieciństwa,na słodko z marmoladą ,z sosem mięsnym i surówką z kiszonej kapusty i chyba te najlepsze,ze śmietana słodko waniliowa !

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci bardzo za miłe słowa/konstruktywną krytykę.
Mam nadzieję, że miło spędziłeś u mnie czas.